Zachowek a wcześniejsza darowizna – jak to wygląda w praktyce?
-
manphobulGośćKilka tygodni temu zmarł mój tata. Około rok temu moi rodzice, aktem notarialnym, przekazali mojemu bratu spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania, w którym mieszkali (wartość według aktu to ok. 150 000 zł). Brat od dawna mieszka w Niemczech, ja też mam już swoje mieszkanie i nie mieszkałam z rodzicami.
Problem w tym, że ojciec miał stare zobowiązania z tytułu niespłaconego kredytu sprzed wielu lat. Od dłuższego czasu przychodziły do domu pisma od firmy windykacyjnej, ale ojciec wszystko chował lub wyrzucał, unikał rozmowy na ten temat. Mama mówi tylko ogólnikowo, że dług „urosł” do mniej więcej 35–40 tys. zł, ale nie chce mi pokazać żadnych dokumentów ani podać szczegółów.
Równolegle toczy się sprawa o odszkodowanie za tzw. mienie zabużańskie. Tata był jednym ze współuprawnionych razem ze swoją siostrą i bratem. Podobno na dalszym etapie postępowania urząd będzie wymagał dokumentu potwierdzającego nabycie spadku po ojcu (postanowienie sądu albo akt poświadczenia dziedziczenia).
Z tego, co ustaliłam, nie ma testamentu. Wynika z tego, że spadkobiercami ustawowymi jesteśmy: mama, brat i ja – każdy po 1/3. Słyszałam, że przy dziale spadku bierze się pod uwagę darowizny dokonane przez zmarłego na rzecz spadkobierców. Nie wiem jednak, czy w tym przypadku do spadku „doliczana” jest cała wartość mieszkania, czy tylko ta część, która pochodziła od ojca (skoro mieszkanie było wspólne rodziców).
Brat kategorycznie odmawia jakiejkolwiek rozmowy o zaliczeniu tej darowizny na poczet spadku. Twierdzi, że gdyby nie jego pomoc finansowa kilka lat temu, rodzice straciliby mieszkanie z powodu zadłużenia czynszowego, więc uważa, że mieszkanie „mu się należy” i nie zamierza się z nikim rozliczać. Zapowiedział, że lokal sprzeda i pieniądze zatrzyma.
Moje pytania:
1. Czy mogę w jakikolwiek sposób wymusić, żeby ta darowizna została uwzględniona przy obliczaniu mojego udziału w spadku? Czy o tym decyduje sąd w postępowaniu o dział spadku / zachowek?
2. Jak w praktyce wygląda obliczenie udziałów – czy przy zaliczeniu tej darowizny powinnam „dostać” 1/3, czy tylko od części należącej do ojca?
3. Czy w opisanej sytuacji mogę w ogóle domagać się zachowku od brata w związku z otrzymanym przez niego mieszkaniem, a jeśli tak – to kiedy i w jakim trybie (po dziale spadku, po zakończeniu sprawy o odszkodowanie czy niezależnie od tego)?Druga kwestia to samo przyjęcie spadku. Wiele osób doradza, żeby przyjmować spadek z dobrodziejstwem inwentarza, zwłaszcza gdy są niejasne długi. Nie mam pełnej wiedzy o zobowiązaniach ojca, a z drugiej strony wciąż trwa postępowanie administracyjne w sprawie odszkodowania za mienie zabużańskie i nie jest znana ani dokładna kwota, ani termin wypłaty.
Zastanawiam się:
– jak wygląda odpowiedzialność za długi ojca, jeśli przyjmę spadek z dobrodziejstwem inwentarza i dopiero później okaże się, że odszkodowanie jest wysokie, a długi inne niż ten kredyt jeszcze istnieją;
– czy fakt, że toczy się postępowanie o mienie zabużańskie, w jakiś sposób wpływa na decyzję o formie przyjęcia spadku (proste / z dobrodziejstwem inwentarza) oraz na późniejsze rozliczenia między mną, mamą i bratem.Będę wdzięczna za wyjaśnienie, jak do tego praktycznie podejść: od czego zacząć (sąd / notariusz), w jakim momencie zgłaszać kwestię darowizny mieszkania na rzecz brata i w jaki sposób zabezpieczyć się przed ewentualnym „wciągnięciem” w długi ojca, skoro nie mam pełnego obrazu jego sytuacji finansowej.
sorwhogallGość1) Możesz — jeśli brat nie zgodzi się dobrowolnie na zaliczenie darowizny — wystąpić do sądu o dokonanie działu spadku z żądaniem zaliczenia darowizny na schedę. Zaliczenie darowizn rozstrzyga się przy dziale spadku (sąd lub notariusz przy zgodzie stron). Jeżeli darowizna została dokonana za życia obojga rodziców, to przy zetknięciu interesów będzie konieczne wyjaśnienie, kto i jakie udziały przekazał; brak zgody skutkuje sprawą sądową.
2) Przy obliczaniu udziałów zalicza się tylko ta część darowizny, która pochodziła od danego spadkodawcy. Skoro mieszkanie było majątkiem wspólnym rodziców, to na potrzeby obliczeń brana jest do rachunku tylko część przynależna ojcu (chyba że akt notarialny wyraźnie pokazuje, że darowizna pochodziła wyłącznie od ojca albo od obojga). W praktyce wartość darowizny dodaje się do masy spadkowej i od tej sumy wylicza się udziały; obdarowanemu zalicza się kwotę odpowiadającą darowiźnie, a pozostała część dzielona jest między spadkobierców według ustawowych udziałów.
3) Zachowek ma zastosowanie wobec osób uprawnionych, gdy ktoś został pominięty w testamencie — w sytuacji beztestamentowej głównym narzędziem jest zaliczenie darowizn przy dziale spadku, a nie roszczenie o zachowek wobec brata. Jeśli jednak bratowi należałaby się mniejsza część spadku niż otrzymał wskutek darowizny, możesz domagać się wyrównania/udziału w dziale spadku lub zwrotu nadwyżki. Roszczenia z tytułu zachowku i terminy ich przedawnienia są odrębną instytucją i zwykle dotyczą sytuacji testamentowych.
Przyjęcie spadku: przy niejasnych długach najlepsze jest przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza — wtedy odpowiadasz tylko do wartości przypadającego Ci spadku (a nie całym swoim majątkiem). Przyjęcie proste pociąga odpowiedzialność za długi spadkowe w pełnym zakresie. Fakt toczącego się postępowania o odszkodowanie za mienie zabużańskie nie zmienia zasady odpowiedzialności, ale przed uzyskaniem środków warto mieć postanowienie o nabyciu spadku (sądowe albo notarialne) żeby móc ubiegać się o swoją część; przyjęcie z dobrodziejstwem chroni przed „wciągnięciem” w dalsze zobowiązania.
Co zrobić najpierw (praktycznie): zażądać od mamy dokumentów dłużnych i pism windykacji, szybko uzyskać stwierdzenie nabycia spadku (sąd lub notariusz) — zwłaszcza jeśli będzie trzeba wykazać prawo do odszkodowania — i złożyć oświadczenie o przyjęciu spadku (najbezpieczniej z dobrodziejstwem inwentarza). Jeśli brat nie chce rozliczeń, wystąp do sądu o dział spadku z żądaniem zaliczenia darowizn i wykazania wartości, oraz o dostęp do dokumentów dotyczących zadłużenia ojca.