Wykonanie zastępcze – co zrobić gdy wykonawca nie kończy prac remontowych w terminie

Wykonanie zastępcze – co zrobić gdy wykonawca nie kończy prac remontowych w terminie

Wykonanie zastępcze – co zrobić, gdy wykonawca nie kończy prac remontowych w terminie

Opóźniający się remont, przedłużające się prace wykończeniowe, brak kontaktu z wykonawcą lub ewidentne zaniechanie wykonywania robót to jedne z najczęstszych problemów, z którymi spotykają się inwestorzy – zarówno osoby prywatne, jak i przedsiębiorcy. W praktyce często pojawia się pytanie, czy w sytuacji, gdy wykonawca nie dotrzymuje terminu, inwestor może zatrudnić inną firmę i obciążyć pierwotnego wykonawcę kosztami tak zorganizowanej „akcji ratunkowej”. Odpowiedzią prawa cywilnego na tę sytuację jest właśnie instytucja wykonania zastępczego.

Podstawy prawne wykonania zastępczego w polskim prawie cywilnym

Wykonanie zastępcze, choć bardzo istotne praktycznie, nie jest uregulowane w jednym odrębnym przepisie zatytułowanym wprost „wykonanie zastępcze”. Jest to konstrukcja wywodzona z ogólnych przepisów Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności kontraktowej, w szczególności z art. 471 i nast. k.c., a także z przepisów dotyczących umowy o dzieło oraz umowy o roboty budowlane.

Kluczowe znaczenie ma tu art. 471 k.c., który określa ogólną zasadę odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Przepis ten stanowi:

„Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.”

Na gruncie umów remontowych najczęściej będziemy mieć do czynienia z umową o dzieło (art. 627 i nast. k.c.) lub – przy większych inwestycjach – z umową o roboty budowlane (art. 647 i nast. k.c.). Bardzo istotny jest przy tym art. 636 k.c., który daje zamawiającemu narzędzia na wypadek nienależytego wykonywania dzieła. Przepis brzmi:

„§ 1. Jeżeli przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin.

§ 2. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.”

To właśnie § 2 art. 636 k.c. jest podstawowym przepisem, na który powinni powoływać się inwestorzy dotknięci przewlekłym, wadliwym lub sprzecznym z umową procesem remontu czy wykończenia lokalu. Stanowi on ustawową podstawę tzw. wykonania zastępczego, czyli uprawnienia inwestora do zlecenia dokończenia (lub poprawienia) robót innemu wykonawcy, z prawem przerzucenia kosztów na wykonawcę pierwotnego.

W kontekście większych robót budowlanych należy także pamiętać o treści art. 656 § 1 k.c.:

„Do roszczeń wynikających z umowy o roboty budowlane stosuje się odpowiednio przepisy o umowie o dzieło, jeżeli przepisy niniejszego tytułu nie stanowią inaczej.”

Oznacza to, że także przy umowie o roboty budowlane można – co do zasady – korzystać z mechanizmu przewidzianego w art. 636 k.c., oczywiście z uwzględnieniem specyfiki takich kontraktów.

Wreszcie, należy mieć na uwadze ogólne regulacje dotyczące odstąpienia od umowy wzajemnej, w tym szczególnie art. 491 k.c.:

„§ 1. Jeżeli dłużnik dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania wzajemnego, wierzyciel może wyznaczyć mu odpowiedni termin dodatkowy do wykonania z zagrożeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniony do odstąpienia od umowy.

§ 2. Jeżeli świadczenie straciło dla wierzyciela znaczenie wskutek zwłoki dłużnika, wierzyciel może odstąpić od umowy bez wyznaczania terminu dodatkowego.”

Choć przepis ten nie mówi o wykonaniu zastępczym wprost, to odstąpienie od umowy bywa jednym z etapów logicznej sekwencji działań inwestora, który rozważa następnie zlecenie wykonania zastępczego i dochodzenie kosztów od poprzedniego wykonawcy.

Na czym polega wykonanie zastępcze w praktyce remontowej

Wykonanie zastępcze można zdefiniować jako sytuację, w której zamawiający (inwestor), po spełnieniu określonych w ustawie warunków formalnych, zleca kontynuację lub poprawienie dzieła innemu podmiotowi, a następnie domaga się od pierwotnego wykonawcy zwrotu poniesionych kosztów, ewentualnie w połączeniu z innymi roszczeniami (np. odszkodowawczymi czy związanymi z karami umownymi).

Jest to instytucja o charakterze ochronnym wobec wierzyciela – pozwala mu nie być zakładnikiem nierzetelnego kontrahenta. Zamiast bezradnie czekać na ukończenie robót, inwestor może realnie doprowadzić do zakończenia remontu, jednocześnie zachowując możliwość przerzucenia ekonomicznych konsekwencji na wykonawcę, który dopuścił się naruszenia umowy.

Ważne jest jednak to, że wykonanie zastępcze nie jest „automatyczne”. Aby móc skutecznie obciążyć pierwotnego wykonawcę kosztami prac zastępczych, zamawiający musi zachować określoną procedurę, wynikającą przede wszystkim z art. 636 k.c. oraz ogólnych reguł odpowiedzialności kontraktowej. Błędy na tym etapie – np. brak właściwego wezwania, brak wyznaczenia terminu, nieprawidłowe odstąpienie od umowy – mogą w praktyce uniemożliwić skuteczne dochodzenie roszczeń.

Kiedy opóźnienie w remoncie uzasadnia wykonanie zastępcze

Nie każde, nawet dokuczliwe dla inwestora, opóźnienie w zakończeniu remontu automatycznie tworzy podstawę do skorzystania z wykonania zastępczego. Kluczowe jest rozróżnienie pomiędzy opóźnieniem a zwłoką, a także ustalenie, czy wykonawca w ogóle jeszcze realizuje umowę i czy wykonuje dzieło „w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową” (w rozumieniu art. 636 k.c.).

Zwłoka to opóźnienie zawinione, a zatem takie, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Jeżeli termin zakończenia prac jest wyraźnie określony w umowie (data kalendarzowa, liczba dni od przekazania placu budowy itp.), a wykonawca go nie dotrzymuje i nie zachodzi żadna okoliczność zwalniająca go od odpowiedzialności (np. siła wyższa, przyczyny leżące po stronie inwestora), to zasadniczo mamy do czynienia ze zwłoką.

Z kolei art. 636 k.c. mówi o wykonywaniu dzieła w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową. W praktyce odnosi się to zarówno do sytuacji, gdy wykonawca realizuje prace źle (niefachowo, niezgodnie ze sztuką budowlaną czy z projektem), jak i wtedy, gdy de facto przestaje je wykonywać, wbrew treści umowy i ustaleniom stron. Utrudnieniem jest to, że wykonawcy często tłumaczą się „przejściowymi” problemami, obiecując rychłe zakończenie prac, co powoduje, że inwestor zwleka z podjęciem zdecydowanych działań.

W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że zamawiający powinien, co do zasady, uprzednio wyznaczyć wykonawcy odpowiedni termin do zmiany sposobu wykonania lub do dokończenia prac. Przykładowo, Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 18 lutego 2015 r., sygn. akt I ACa 1096/14, wskazał:

„Uprawnienie zamawiającego do powierzenia wykonania dzieła innej osobie na koszt przyjmującego zamówienie jest uzależnione od uprzedniego wezwania przyjmującego zamówienie do zmiany sposobu wykonania i wyznaczenia mu w tym celu odpowiedniego terminu, a także od bezskutecznego upływu tego terminu.”

Oznacza to, że bez dochowania tego etapu (wezwaniowego) dochodzenie kosztów wykonania zastępczego może okazać się utrudnione, a nawet niemożliwe.

Procedura krok po kroku – jak bezpiecznie przeprowadzić wykonanie zastępcze

Choć prawo cywilne nie formułuje szczegółowej, zamkniętej „instrukcji obsługi” wykonania zastępczego, w orzecznictwie i praktyce prawniczej wykształciła się pewna sekwencja działań, które znacząco zwiększają szanse na skuteczne dochodzenie roszczeń względem wykonawcy.

Pierwszym krokiem powinno być rzetelne udokumentowanie dotychczasowego stanu prac. Chodzi zarówno o aspekty techniczne (zakres wykonanych robót, ich jakość, ewentualne wady), jak i czasowe (harmonogram, realne tempo prac, odstępstwa od umówionego terminu). W praktyce warto sporządzić szczegółową dokumentację fotograficzną, a przy większych remontach – rozważyć powołanie niezależnego inspektora nadzoru lub biegłego, który będzie w stanie profesjonalnie ocenić stan robót.

Kolejny etap to formalne wezwanie wykonawcy do należytego wykonania umowy, w szczególności do zmiany sposobu wykonywania dzieła, usunięcia wad lub przyspieszenia prac, z wyznaczeniem odpowiedniego, dodatkowego terminu. Wezwanie powinno być dokonane na piśmie, najlepiej listem poleconym za potwierdzeniem odbioru lub w innej formie umożliwiającej późniejsze wykazanie jego doręczenia. Pismo powinno wskazywać konkretne uchybienia oraz zawierać jednoznaczną informację, że w razie bezskutecznego upływu terminu inwestor skorzysta z uprawnienia przewidzianego w art. 636 § 2 k.c. i powierzy wykonanie zastępcze innemu podmiotowi na koszt i ryzyko dotychczasowego wykonawcy.

Następnie, po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu, inwestor powinien rozważyć, czy konieczne jest formalne odstąpienie od umowy (na podstawie art. 491 k.c. lub postanowień umownych), czy też – w świetle charakteru umowy i stadium realizacji robót – wystarczy powierzenie dalszych prac innemu wykonawcy przy pozostawieniu umowy w mocy w pozostałym zakresie. W przypadku umów o roboty budowlane kwestie te bywają bardziej złożone i wymagają szczegółowej analizy kontraktu.

Dopiero po przejściu tych etapów można bezpiecznie zawrzeć umowę z nowym wykonawcą, pamiętając, aby zakres prac zastępczych odpowiadał rzeczywistym uchybieniom i brakowi należytego wykonania umowy przez pierwotnego wykonawcę. Zlecenie nowemu wykonawcy prac wykraczających poza pierwotny zakres robót może utrudnić późniejsze dochodzenie całości kosztów od pierwszego wykonawcy.

W tym kontekście warto przywołać wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 2003 r., sygn. akt II CK 174/02, w którym podkreślono:

„Wierzyciel, który korzysta z uprawnienia do wykonania zastępczego na koszt dłużnika, powinien działać w granicach wyznaczonych przez pierwotne zobowiązanie. Obciążenie dłużnika kosztami wykraczającymi poza zakres niezbędny dla należytego wykonania zobowiązania jest niedopuszczalne.”

Oznacza to, że inwestor powinien dbać o to, aby kosztorys prac zastępczych był racjonalny i adekwatny, a także by w razie sporu przedstawić sądowi czytelne zestawienie tych kosztów wraz z dokumentacją potwierdzającą ich poniesienie (faktury, umowy, protokoły odbioru robót).

Case study: przedłużający się remont mieszkania

Wyobraźmy sobie sytuację, w której właściciel mieszkania zawiera z wykonawcą umowę na kompleksowy remont lokalu, obejmujący m.in. wymianę instalacji elektrycznej, położenie nowych tynków, montaż podłóg, malowanie oraz wykończenie łazienki. Strony umawiają się na zakończenie prac w terminie 3 miesięcy od dnia przekazania kluczy do mieszkania.

Po dwóch miesiącach od rozpoczęcia robót inwestor zauważa, że prace posuwają się bardzo wolno, na budowie często nikogo nie ma, a wykonawca tłumaczy się nadmiarem zleceń i „czasowymi trudnościami kadrowymi”. W umówionym terminie 3 miesięcy mieszkanie jest dopiero w połowie wykończone. Inwestor, który planował wprowadzkę, ponosi dodatkowe koszty wynajmu tymczasowego lokum.

Inwestor decyduje się wysłać do wykonawcy pisemne wezwanie, w którym wylicza opóźnienia, wskazuje, że sposób realizacji umowy jest sprzeczny z ustalonym harmonogramem, i wyznacza dodatkowy 14-dniowy termin na zakończenie prac, powołując się na art. 636 § 1 k.c. W piśmie zapowiada, że w razie bezskutecznego upływu terminu powierzy dokończenie remontu innej firmie na koszt i ryzyko dotychczasowego wykonawcy.

Termin upływa, a wykonawca nie kończy robót. Inwestor decyduje się więc na zawarcie umowy z nową firmą, która w ciągu kolejnych 4 tygodni kończy prace. Koszt dokończenia remontu jest wyższy niż pierwotnie umówiona część wynagrodzenia pozostająca do zapłaty pierwszemu wykonawcy. Inwestor odmawia zapłaty pozostałej części wynagrodzenia pierwotnemu wykonawcy, dodatkowo domaga się od niego zwrotu różnicy pomiędzy kosztami prac zastępczych a niewypłaconą częścią wynagrodzenia, a także odszkodowania za konieczność przedłużenia najmu mieszkania zastępczego.

Jeżeli sprawa trafia do sądu, ten będzie badał m.in. czy inwestor prawidłowo skorzystał z art. 636 § 2 k.c., czy wyznaczony termin był „odpowiedni”, czy wezwanie zostało doręczone, jaki był rzeczywisty stan zaawansowania prac, a także czy koszty wykonania zastępczego były racjonalne. Jeżeli te warunki zostaną spełnione, istnieją realne szanse, że sąd zasądzi na rzecz inwestora chociażby część dochodzonych kwot.

Odstąpienie od umowy a wykonanie zastępcze

W praktyce często pojawia się pytanie, czy skorzystanie z wykonania zastępczego wymaga wcześniejszego odstąpienia od umowy. Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od konkretnej sytuacji, treści umowy oraz rodzaju i stadium robót.

Art. 636 § 2 k.c. przewiduje dwa alternatywne uprawnienia: odstąpienie od umowy albo powierzenie poprawienia lub dalszego wykonania dzieła innej osobie na koszt przyjmującego zamówienie. Przepis ten nie uzależnia wykonania zastępczego od uprzedniego odstąpienia od umowy – przeciwnie, wskazuje na alternatywność tych rozwiązań. Oznacza to, że zamawiający może powierzyć kontynuację robót innej osobie, nie rozwiązując przy tym formalnie umowy z pierwotnym wykonawcą.

Nie oznacza to jednak, że odstąpienie od umowy jest zbędne w każdym przypadku. Przy większych kontraktach budowlanych, obejmujących szeroki zakres robót, odstąpienie może być zasadne choćby po to, aby jednoznacznie zakończyć stosunek umowny, uregulować kwestię rozliczeń i wyeliminować ryzyko dalszych, wzajemnych roszczeń co do kontynuacji współpracy. Często umowy o roboty budowlane przewidują szczegółowe postanowienia dotyczące odstąpienia, w tym konieczność sporządzenia protokołu inwentaryzacyjnego stanu robót na dzień odstąpienia.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 25 stycznia 2018 r., sygn. akt I ACa 740/17, wskazał:

„Przepis art. 636 § 2 k.c. przyznaje zamawiającemu prawo powierzenia wykonania dzieła innej osobie na koszt przyjmującego zamówienie niezależnie od odstąpienia od umowy. Wybór pomiędzy odstąpieniem a wykonaniem zastępczym należy do zamawiającego i powinien być oceniany w świetle okoliczności konkretnej sprawy.”

W praktyce więc decyzja o odstąpieniu od umowy powinna być poprzedzona analizą skutków prawnych i ekonomicznych takiego kroku, najlepiej z pomocą profesjonalnego pełnomocnika.

Dowody i dokumentacja – klucz do sukcesu w sporze o koszty wykonania zastępczego

W sporach sądowych dotyczących remontów i robót budowlanych zasadnicze znaczenie ma kwestia dowodowa. Nawet najlepiej skonstruowana podstawa prawna roszczenia nie wystarczy, jeżeli inwestor nie będzie w stanie udowodnić podstawowych faktów: istnienia umowy, jej treści, opóźnień lub wadliwego wykonywania robót, prawidłowości wezwania i wyznaczenia terminu, a także rzeczywistych kosztów wykonania zastępczego.

Dlatego tak ważne jest, aby już na etapie współpracy z wykonawcą dbać o właściwą formę dokumentowania ustaleń. Umowa o remont czy roboty budowlane powinna być zawarta na piśmie, zawierać precyzyjny opis przedmiotu świadczenia, terminy, wynagrodzenie oraz ewentualne kary umowne. Dobrą praktyką jest także sporządzenie harmonogramu prac oraz ewentualnych załączników technicznych (projekty, rysunki, specyfikacje materiałów).

W trakcie realizacji prac warto prowadzić korespondencję e-mailową lub w komunikatorach, jednak istotne informacje, w szczególności wezwania do zmiany sposobu wykonania robót czy wyznaczenie dodatkowych terminów, powinny być kierowane w formie umożliwiającej łatwe wykazanie przed sądem: listem poleconym, za pośrednictwem ePUAP, kwalifikowaną pocztą elektroniczną lub poprzez doręczenie osobiste za pokwitowaniem.

W razie potrzeby można skorzystać z pomocy rzeczoznawcy z zakresu budownictwa, który sporządzi opinię co do stanu robót i niezbędnego zakresu prac zastępczych. Taka opinia, choć nie zastąpi sądowej opinii biegłego, może być ważnym wsparciem dowodowym i ułatwić sądowi ustalenie stanu faktycznego.

Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 7 lipca 2016 r., sygn. akt I ACa 326/16, podkreślił:

„Ciężar dowodu poniesienia kosztów wykonania zastępczego oraz ich wysokości spoczywa na zamawiającym, który z tego faktu wywodzi skutki prawne. W sytuacji braku należytej dokumentacji kosztów sąd może oprzeć się na opiniach biegłych, lecz nie zwalnia to powoda z obowiązku przedłożenia podstawowych dowodów źródłowych, takich jak faktury, umowy czy protokoły odbioru.”

Dlatego kompletna dokumentacja finansowa (faktury od nowego wykonawcy, potwierdzenia przelewów, rozsądny kosztorys) jest w sporach o wykonanie zastępcze absolutnie kluczowa.

Kary umowne, odszkodowanie i potrącenie z wynagrodzenia wykonawcy

Wykonanie zastępcze to nie jedyny instrument, z którego może skorzystać inwestor w razie opóźnienia w remoncie. W praktyce umowy remontowe bardzo często przewidują kary umowne za nieterminowe wykonanie robót. Typowe postanowienie może stanowić, że wykonawca zapłaci karę umowną w wysokości np. 0,1% wynagrodzenia brutto za każdy dzień opóźnienia w zakończeniu prac.

Zgodnie z art. 483 § 1 k.c.:

„Można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna).”

Jeżeli kara umowna została skutecznie zastrzeżona, inwestor może – w granicach przewidzianych przez umowę oraz z uwzględnieniem ewentualnej miarkacji kary przez sąd na podstawie art. 484 § 2 k.c. – domagać się jej zapłaty niezależnie od wykonania zastępczego. Co istotne, w wielu przypadkach inwestor może dokonać potrącenia przysługującego mu roszczenia o zapłatę kary umownej z roszczeniem wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia. Potrącenie to może być dokonane w drodze oświadczenia woli złożonego drugiej stronie (art. 498 k.c.).

W praktyce często dochodzi do sytuacji, w której inwestor odmawia zapłaty pozostałej części wynagrodzenia, wskazując, że przysługuje mu roszczenie o zwrot kosztów wykonania zastępczego oraz kary umowne. Jeżeli roszczenia te są co najmniej równoważne z wynagrodzeniem, oświadcza o potrąceniu. Oczywiście takie działanie powinno być poprzedzone wnikliwą analizą, aby nie narazić się na zarzut bezzasadnego wstrzymywania wynagrodzenia, co mogłoby skutkować przegraniem procesu i koniecznością zapłaty odsetek ustawowych.

Ryzyka i błędy popełniane przez inwestorów przy wykonaniu zastępczym

Choć instytucja wykonania zastępczego wydaje się atrakcyjna z punktu widzenia inwestora, nie jest ona pozbawiona ryzyk. Najczęściej spotykane błędy to:

niedochowanie wymogów z art. 636 k.c., w szczególności brak uprzedniego wezwania wykonawcy do zmiany sposobu wykonania, brak wyznaczenia odpowiedniego terminu lub wyznaczenie terminu rażąco zbyt krótkiego

zlecenie wykonania zastępczego w momencie, gdy opóźnienie nie jest jeszcze na tyle znaczące, aby można było zasadnie mówić o zwłoce i nienależytym wykonywaniu umowy

brak szczegółowej dokumentacji stanu prac na moment zlecenia wykonania zastępczego, co utrudnia wykazanie zakresu winy wykonawcy i faktycznego kosztu naprawy sytuacji

zlecenie nowemu wykonawcy prac wykraczających poza pierwotny zakres, co utrudnia przerzucenie całości kosztów na pierwszego wykonawcę

próba przerzucenia na pierwotnego wykonawcę kosztów rażąco wygórowanych (ponadrynkowych), co może być zakwestionowane przez sąd

pochopne odstąpienie od umowy bez analizy jej treści oraz bez sporządzenia protokołu stanu robót.

W orzecznictwie podkreśla się, że inwestor, który decyduje się na wykonanie zastępcze, ma obowiązek minimalizować szkodę, a nie ją zwiększać. Sąd Najwyższy w wyroku z 21 listopada 2007 r., sygn. akt II CSK 344/07, stwierdził:

„Wierzyciel, który ponosi koszty wykonania zastępczego, obowiązany jest działać w granicach wyznaczonych przez zasadę pełnego odszkodowania, uwzględniając jednocześnie obowiązek podejmowania rozsądnych działań zmierzających do zmniejszenia szkody.”

Oznacza to, że wybierając nowego wykonawcę i uzgadniając z nim wynagrodzenie, inwestor powinien kierować się kryterium rynkowym i rozsądkiem, tak aby później móc przekonująco wykazać przed sądem, że poniesione koszty były konieczne i uzasadnione.

Wykonanie zastępcze a relacje z konsumentami i przedsiębiorcami

Choć przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące wykonania zastępczego stosuje się zarówno do stosunków między przedsiębiorcami, jak i w relacjach z konsumentami, to w przypadku tych drugich dochodzi dodatkowo ochrona wynikająca z przepisów konsumenckich, w szczególności dotyczących niedozwolonych postanowień umownych.

W umowach z konsumentami postanowienia zbyt mocno ograniczające prawo konsumenta do odstąpienia od umowy czy do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych mogą zostać uznane za klauzule abuzywne. Nie jest dopuszczalne wyłączenie odpowiedzialności wykonawcy za niewykonanie umowy w całości lub w znacznej części, a także pozbawienie konsumenta prawa do wyboru środka ochrony jego interesów (np. ograniczenie wyłącznie do kary umownej z wyłączeniem odszkodowania uzupełniającego).

W praktyce konsument korzystający z wykonania zastępczego ma co do zasady takie same instrumenty jak przedsiębiorca, z tą jednak różnicą, że w razie sporu może powoływać się na przepisy o ochronie konsumentów oraz na zasadę in dubio pro consumatore, zgodnie z którą w razie wątpliwości co do treści postanowień umownych należy je interpretować na korzyść konsumenta.

Wnioski praktyczne dla inwestorów

Instytucja wykonania zastępczego stanowi ważne narzędzie ochrony inwestora przed skutkami nierzetelnego wykonania umowy remontowej lub budowlanej. Aby jednak skutecznie z niej skorzystać, konieczne jest staranne przygotowanie się od strony formalnej i dowodowej.

Po pierwsze, już na etapie negocjowania umowy warto zadbać o precyzyjne określenie terminu wykonania robót, ich zakresu, standardu jakości (odwołania do norm, projektów, sztuki budowlanej) oraz o odpowiednie postanowienia dotyczące kar umownych. Jasna umowa to mniejsze pole do nadużyć i nieporozumień.

Po drugie, w razie pojawienia się opóźnień lub wadliwości prac, inwestor nie powinien zwlekać z reakcją. Dokumentowanie problemów, wysyłanie wezwań do zmiany sposobu wykonywania robót z wyznaczeniem terminu oraz wyraźnym zastrzeżeniem możliwości wykonania zastępczego są niezbędne, aby później skutecznie dochodzić roszczeń.

Po trzecie, zlecając wykonanie zastępcze, trzeba zadbać o racjonalność kosztów i pełną dokumentację finansową, a także o jasny zakres umowy z nowym wykonawcą. Wszystko to będzie podlegało ocenie sądu, jeśli spór z pierwotnym wykonawcą trafi na wokandę.

Wreszcie, przy bardziej skomplikowanych i kosztownych inwestycjach warto skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej, już na etapie formułowania umowy oraz przy podejmowaniu decyzji o wykonaniu zastępczym. Błędy popełnione na tym etapie mogą bowiem kosztować inwestora wielokrotnie więcej niż wynagrodzenie dobrego pełnomocnika.

Najczęściej zadawane pytania (Q&A) dotyczące wykonania zastępczego przy opóźnionych remontach

Czy mogę od razu zatrudnić innego wykonawcę, jeśli obecny się spóźnia?

Co do zasady nie. Aby móc skutecznie obciążyć obecnego wykonawcę kosztami wykonania zastępczego, należy najpierw wezwać go do należytego wykonania umowy (lub zmiany sposobu jej wykonywania), wyznaczyć mu odpowiedni dodatkowy termin i dopiero po jego bezskutecznym upływie zlecić prace innej firmie, powołując się na art. 636 § 2 k.c. Pominiecie tego etapu może utrudnić lub uniemożliwić dochodzenie zwrotu kosztów od pierwotnego wykonawcy.

Co to znaczy „odpowiedni termin” w wezwaniu do wykonawcy?

„Odpowiedni termin” to taki, który obiektywnie umożliwia wykonawcy usunięcie wad, przyspieszenie prac lub ich zakończenie, biorąc pod uwagę zakres robót i ich aktualny stan. Termin kilku dni przy remoncie generalnym mieszkania może zostać uznany za zbyt krótki. Z kolei przy drobnych pracach wykończeniowych kilkudniowy termin może być rozsądny. Ostatecznie ocena „odpowiedniości” terminu należy do sądu, dlatego warto, aby termin był racjonalny i uzasadniony okolicznościami sprawy.

Czy muszę odstąpić od umowy przed wykonaniem zastępczym?

Nie zawsze. Art. 636 § 2 k.c. przewiduje, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może albo odstąpić od umowy, albo powierzyć wykonanie dzieła innej osobie na koszt przyjmującego zamówienie. Są to dwie alternatywne możliwości. W wielu przypadkach można powierzyć dalsze wykonanie robót innemu wykonawcy bez formalnego odstąpienia od umowy. Jednak przy dużych kontraktach budowlanych odstąpienie może być celowe, aby definitywnie zakończyć stosunek umowny i uporządkować rozliczenia.

Czy mogę zatrzymać wynagrodzenie wykonawcy, jeśli zlecę wykonanie zastępcze?

Można wstrzymać wypłatę części wynagrodzenia, która odpowiada przewidywanym kosztom wykonania zastępczego, jednak takie działanie powinno być oparte na realnych wyliczeniach i dobrze udokumentowane. Jeżeli później okaże się, że koszty były niższe, trzeba będzie rozliczyć różnicę. Bezzasadne wstrzymywanie całości wynagrodzenia, zwłaszcza gdy wykonawca wykonał znaczną część robót prawidłowo, może narazić inwestora na przegraną w sądzie i obowiązek zapłaty odsetek.

Czy mogę domagać się od wykonawcy zwrotu kosztów wynajmu mieszkania, jeśli przez opóźnienie remontu musiałem przedłużyć najem?

Tak, jest to możliwe w ramach odszkodowania za szkodę wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy (art. 471 k.c.), pod warunkiem że wykaże się związek przyczynowy między zwłoką wykonawcy a koniecznością przedłużenia najmu, a także że opóźnienie jest zawinione przez wykonawcę. Warto gromadzić dokumenty dotyczące najmu (umowy, rachunki, potwierdzenia płatności) oraz dowody na to, że opóźnienie wynikało z winy wykonawcy.

Co jeśli wykonawca twierdzi, że opóźnienie wynika z przyczyn niezależnych od niego (np. braku materiałów, choroby pracowników)?

W takim przypadku kluczowe jest ustalenie, czy są to okoliczności, za które wykonawca ponosi odpowiedzialność. Zgodnie z art. 471 k.c. dłużnik odpowiada za niewykonanie zobowiązania, chyba że wykaże, iż było ono spowodowane okolicznościami, za które nie ponosi odpowiedzialności. Z reguły zwykłe problemy organizacyjne wykonawcy (np. brak pracowników, zła organizacja pracy, inne zlecenia) nie zwalniają go od odpowiedzialności. Natomiast wyjątkowe zdarzenia losowe (np. powódź, pożar, długotrwała choroba kluczowego specjalisty bez możliwości zastępstwa) mogą w niektórych sytuacjach uzasadniać przesunięcie terminu.

Czy wykonanie zastępcze można zastosować także przy umowie o roboty budowlane?

Tak, co do zasady tak. Zgodnie z art. 656 § 1 k.c. do roszczeń wynikających z umowy o roboty budowlane stosuje się odpowiednio przepisy o umowie o dzieło, w tym art. 636 k.c., jeżeli przepisy o robotach budowlanych nie stanowią inaczej. Oznacza to, że inwestor przy umowie o roboty budowlane może, po spełnieniu przesłanek z art. 636 k.c., powierzyć dalsze wykonanie robót innemu podmiotowi na koszt pierwotnego wykonawcy.

Czy mogę od razu wystąpić do sądu, zamiast organizować wykonanie zastępcze?

Inwestor ma wybór co do sposobu realizacji swoich uprawnień. Może ograniczyć się do dochodzenia od wykonawcy odszkodowania za opóźnienie (lub kary umownej), bez organizowania wykonania zastępczego. Z punktu widzenia praktycznego problem polega jednak na tym, że samo odszkodowanie nie rozwiązuje problemu niedokończonego remontu – inwestor nadal musi znaleźć kogoś, kto prace dokończy. Wykonanie zastępcze jest więc „aktywnym” środkiem, który pozwala dokończyć inwestycję, a dopiero potem rozliczyć się z pierwotnym wykonawcą przed sądem.

Czy konsument ma łatwiej niż przedsiębiorca w sporach o wykonanie zastępcze?

Pod względem samych przesłanek wykonania zastępczego – nie, przepisy Kodeksu cywilnego są tu zasadniczo takie same. Jednak konsument korzysta z dodatkowej ochrony wynikającej z przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych i zasadach interpretacji umów. Jeżeli w umowie z konsumentem znalazłyby się zapisy rażąco ograniczające jego prawa w razie opóźnienia czy nienależytego wykonania umowy, mogą one zostać uznane za niewiążące. W razie wątpliwości postanowienia umowy interpretuje się na korzyść konsumenta.

Co zrobić, jeśli wykonawca porzucił budowę i nie ma z nim kontaktu?

W takiej sytuacji tym bardziej warto podjąć próbę formalnego wezwania wykonawcy do wykonania umowy (np. listem poleconym na adres z umowy), wyznaczyć mu termin i zastrzec wykonanie zastępcze. Nawet jeśli korespondencja wróci nieodebrana, będzie to dowód staranności ze strony inwestora. Następnie można zlecić wykonanie zastępcze i dochodzić od wykonawcy (lub jego ubezpieczyciela, jeśli posiada polisę OC zawodową) zwrotu kosztów. W skrajnych przypadkach wchodzi w grę także zawiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa, jeżeli okoliczności na to wskazują (np. pobranie znacznych zaliczek bez zamiaru wykonania robót).

Czy umowę z wykonawcą trzeba koniecznie zawrzeć na piśmie, aby móc skorzystać z wykonania zastępczego?

Przepisy nie wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności dla zwykłych umów remontowych czy umów o dzieło. Jednak z punktu widzenia dowodowego brak pisemnej umowy znacząco utrudnia późniejsze dochodzenie roszczeń. Pisemna umowa pozwala łatwo wykazać, jakie były ustalenia stron co do zakresu prac, terminu i wynagrodzenia. Bez niej spór często sprowadza się do przeciwstawnych relacji słownych, co wydłuża proces i zwiększa niepewność co do wyniku. Dlatego w praktyce zawarcie umowy na piśmie jest zdecydowanie zalecane.

Oceń wpis
Napisz komentarz