Problemy z listem poleconym w Poczcie Polskiej
-
oruntiGośćZamówiłem przedmiot na portalu aukcyjnym (coś w rodzaju Allegro). Sprzedawca wysłał mi go listem poleconym na mój adres, na moje imię i nazwisko.
Wracam dzisiaj z pracy i dowiaduję się, że przesyłka została już doręczona i „odebrana”. Problem w tym, że ja niczego nie podpisywałem ani nie widziałem tego listu. Jedynymi osobami, które mogły coś odebrać, są mój ojciec lub siostra – oboje mieszkają ze mną.
Listu fizycznie w domu nie ma, nikt się do niego nie przyznaje, a ja zostałem bez zamówionego towaru i bez jakiegokolwiek potwierdzenia. Napisałem reklamację/zapytanie do poczty i dostałem odpowiedź w stylu:
„Jeśli adresat nie złożył specjalnego zastrzeżenia co do wydawania i doręczania przesyłek pod danym adresem, polecony może zostać wydany każdej osobie pełnoletniej mieszkającej pod tym adresem. W celu wyjaśnienia prosimy o kontakt z naczelnikiem właściwego urzędu pocztowego.”
Nie do końca to rozumiem. Jaki jest sens wpisywania na kopercie konkretnego imienia i nazwiska, skoro i tak przesyłkę może w praktyce odebrać dowolna pełnoletnia osoba z tego lokalu? W takiej sytuacji równie dobrze można by było ograniczyć się do samego kodu pocztowego albo samego adresu bez nazwiska.
Czy takie zasady doręczania są w ogóle zgodne z przepisami? Mam wrażenie, że coś tu jest mocno nie w porządku, bo ja towaru nie dostałem, a formalnie przesyłka jest uznana za doręczoną. Proszę o wyjaśnienie, jak to wygląda od strony prawnej.