Kilka dni temu zostałam zaatakowana przez trzy małoletnie dziewczyny z mojej miejscowości. W wyniku pobicia mam mocno siny łuk brwiowy, opuchnięte oko oraz liczne otarcia na rękach i nogach. Bezpośrednio po zdarzeniu pojechałam na izbę przyjęć, gdzie sporządzono dokumentację medyczną, a następnie zgłosiłam pobicie na komisariacie. Złożyłam szczegółowe zeznania, podałam imiona i nazwiska sprawczyń oraz dane wszystkich obecnych świadków (znajomi, przypadkowe osoby z przystanku).
Po kilku dniach od przesłuchania skontaktowali się ze mną rodzice tych dziewczyn. Spotkaliśmy się, dziewczyny przeprosiły, twierdzą, że „poniosły je emocje” i że nie chciały, żeby to tak wyglądało. Zaproponowali, że pokryją wszystkie koszty leczenia, ewentualne wizyty u specjalistów oraz zrekompensują zniszczone ubranie. W związku z tym sytuacja między nami się trochę uspokoiła i zastanawiam się nad wycofaniem sprawy.
Czy w takiej sytuacji mam w ogóle możliwość odwołania złożonych zeznań lub „cofnięcia” zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa? Czy mogę zrobić coś, żeby postępowanie zostało umorzone i żeby te nieletnie dziewczyny nie poniosły żadnych konsekwencji prawnych (sąd rodzinny, kurator itp.)? Jak to wygląda od strony formalno-prawnej – czy mam na tym etapie jeszcze jakikolwiek wpływ na dalszy bieg sprawy?