Brak spadku i testamentu – co w takiej sytuacji zrobić?
-
bionetiGośćMój starszy brat złożył do sądu wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po naszym zmarłym ojcu i w dokumentach wskazał mnie jako uczestniczkę postępowania. Nie bardzo orientuję się, czy w takiej sytuacji muszę składać jakiś własny wniosek, pisemne stanowisko albo oświadczenie o przyjęciu/odrzuceniu spadku, czy mogę po prostu nic nie robić i czekać na dalsze pisma z sądu.
Z tego, co wiem, ojciec nie sporządził żadnego testamentu, nie pozostawił też po sobie żadnych oszczędności ani innych wartościowych rzeczy. Jedynym istotniejszym majątkiem było mieszkanie, które kilka lat przed śmiercią sprzedał mi na podstawie aktu notarialnego – mam komplet dokumentów potwierdzających tę transakcję.
Mimo to tuż po śmierci ojca brat zapowiadał, że będzie dochodził „swojej części” mieszkania i straszył mnie sądem, chociaż doskonale wiedział, że lokal został przeze mnie kupiony, a nie przekazany w formie darowizny czy zapisu. Potem temat ucichł na dłuższy czas, nic się nie działo prawie trzy lata, aż nagle dostałam z sądu zawiadomienie o wyznaczeniu terminu posiedzenia w sprawie z wniosku brata, z moim udziałem jako strony.
Obecnie od kilku lat mieszkam za granicą, pracuję na umowę i praktycznie nie mam możliwości wzięcia wolnego w terminie wskazanym przez sąd, żeby osobiście pojawić się na rozprawie w Polsce. Nie wiem, czy sąd może mnie jakoś „ukarać” za niestawiennictwo, albo czy bez mojego udziału może zapaść jakieś niekorzystne dla mnie postanowienie, zwłaszcza w kontekście tego mieszkania kupionego od ojca.
Jak powinnam postąpić w takiej sytuacji: czy powinnam wysłać do sądu jakieś pismo z wyjaśnieniem, że mieszkam za granicą i wnioskować o odroczenie terminu, czy raczej ustanowić pełnomocnika (np. adwokata) w Polsce, który mnie zastąpi? Czy w ogóle w tym postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku kwestia mieszkania kupionego kilka lat wcześniej będzie rozpatrywana? Co konkretnie powinnam teraz zrobić, żeby się odpowiednio zabezpieczyć?