Czy naliczone mi odsetki można uznać za lichwiarskie?
-
listcocoGośćMam na imię Paweł.
W 2004 r. mój ojciec zawarł umowę pożyczki na kwotę 1 100 zł z prywatną firmą pożyczkową. Zmarł w 2007 r., nie spłacił żadnej raty. W 2000 r., mając 17 lat, uciekłem z domu, zostałem wymeldowany i praktycznie nie utrzymywałem z nim żadnego kontaktu. O istnieniu tej pożyczki dowiedziałem się dopiero teraz, kiedy ta firma wytoczyła przeciwko mnie powództwo jako przeciwko spadkobiercy, domagając się zapłaty całego długu wraz z odsetkami.
Z umowy, którą dostałem w kopii, wynika, że pożyczka była udzielona na okres jednego miesiąca, a w razie braku spłaty zastrzeżono odsetki umowne w wysokości 0,7% za każdy dzień opóźnienia. W chwili zaciągnięcia pożyczki ojciec był zarejestrowany jako bezrobotny, bez prawa do zasiłku, utrzymywał się w zasadzie z pomocy MOPS-u. Mieszkanie, w którym mieszkał, było wtedy już poważnie zadłużone w spółdzielni mieszkaniowej (mam na to dokumenty). Nie pozostawił żadnego wartościowego majątku, żadnych oszczędności, nic po nim realnie nie odziedziczyłem – poza tym długiem, o którym nikt z rodziny wcześniej nie wiedział.
Wiem już, że formalnie miałem pół roku od jego śmierci na odrzucenie spadku, ale w tym czasie nie miałem pojęcia, że istnieje taka pożyczka. Teraz sąd traktuje mnie jako spadkobiercę, a więc osobę odpowiedzialną za ten dług. Rozumiem, że co do zasady mogę odpowiadać za zobowiązania spadkodawcy, ale nie godzę się na płacenie absurdalnie wysokich odsetek naliczanych przez tyle lat.
Z tego co zdążyłem się zorientować, nie mam już możliwości „cofnąć” samego przyjęcia spadku, ale podobno można wystąpić o miarkowanie/zmniejszenie odsetek, powołując się na ich rażącą wysokość i trudną sytuację materialną dłużnika w chwili zawierania umowy. Nie wiem jednak, w jaki sposób to skutecznie podnieść przed sądem – na co się powołać, jakie przepisy, jakie dowody przygotować (zaświadczenia z opieki społecznej, dokumenty o zadłużeniu mieszkania itp.).
Czy ktoś mógłby podpowiedzieć, jak to ugryźć od strony prawnej?
Czy istnieje realna szansa na ograniczenie odsetek albo jakiekolwiek inne rozwiązanie, które zmniejszy moją odpowiedzialność finansową?Za kilka dni wyjeżdżam do Katowic, bo na początku przyszłego tygodnia mam wyznaczoną rozprawę w sądzie rejonowym i chciałbym jak najlepiej przygotować się do obrony.