Niesłuszne oskarżenie o udział w zorganizowanej grupie przestępczej

  • unecov
    Gość
    1 tydzień, 1 dzień temu Odpowiedz #3455

    Od kilku miesięcy toczy się przeciwko mnie postępowanie karne, w którym figuruję jako oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Tło sprawy wygląda tak, że pod koniec 2015 roku znalazłem ogłoszenie o pracy na popularnym portalu – oferta dotyczyła „kuriera/odbiorcy przesyłek” na terenie miasta. Zadanie miało polegać wyłącznie na odbieraniu paczek pod wskazanymi adresami i przekazywaniu ich dalej osobom wskazanym telefonicznie przez „pracodawcę”.

    Przez około miesiąc wykonywałem tę „pracę” – średnio kilka odbiorów dziennie. Dopiero przy zatrzymaniu przez policję okazało się, że w paczkach były gotówka i kosztowności pochodzące z oszustw dokonywanych metodą „na wnuczka/na policjanta” na osobach starszych. Zatrzymano mnie w lutym 2016 r., trafiłem do aresztu tymczasowego.

    Od pierwszego przesłuchania mówiłem śledczym wszystko, co wiedziałem – jak znalazłem ogłoszenie, w jaki sposób się ze mną kontaktowano, jak wyglądał „system pracy”, numery telefonów, miejsca odbioru, wygląd ludzi, którym przekazywałem paczki. Przebywałem w areszcie ok. 6 miesięcy. Potem zaproponowano mi wyjście na dozór policyjny pod warunkiem, że zgodzę się na „ugodę” z prokuratorem.

    Prokurator przedstawił propozycję dobrowolnego poddania się karze – 3 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat plus obowiązek naprawienia szkody w znacznej wysokości, solidarnie z innymi osobami z aktu oskarżenia. Korzystałem wtedy z pomocy adwokata z urzędu (nazwiska nie podaję). Prawnik przekonywał, że to „najlepsze, co mogę dostać”, że jak będę „kombinował”, to skończę z wyższym wyrokiem, bez zawieszenia. Mając 20 lat, po pół roku aresztu, byłem nastawiony na to, żeby jak najszybciej się stamtąd wydostać, więc właściwie zgadzałem się na wszystko, co sugerował obrońca i prokurator.

    W akcie oskarżenia jest m.in. taki zapis (skracam):

    „Działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie całego kraju, zajmującej się wprowadzaniem w błąd osób w podeszłym wieku co do rzekomego udziału członków ich rodzin w wypadkach drogowych, w wyniku czego doprowadzano te osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w znacznych kwotach”.

    Uważam, że te zarzuty są „naciągane”, przynajmniej w zakresie mojej roli. Nie brałem udziału w rozmowach telefonicznych z pokrzywdzonymi, nie wprowadzałem nikogo w błąd, nie udawałem żadnego funkcjonariusza, nie wiedziałem, że pieniądze pochodzą z przestępstw na starszych ludziach. Realnie byłem „kurierem” – odbierałem i przekazywałem przesyłki według instrukcji. Sam zarabiałem niewielką prowizję za każdą paczkę, nie miałem udziału w „zysku” z wyłudzeń, ani kontaktu z tymi osobami, od których odbierano gotówkę. Dopiero po zatrzymaniu i przedstawieniu materiału dowodowego zorientowałem się, w co zostałem wciągnięty.

    Coraz bardziej mam wrażenie, że zarówno ja, jak i moja rodzina, zostaliśmy „poprowadzeni” tak, żeby jak najszybciej zamknąć sprawę, a nie żeby realnie bronić moich interesów. Adwokat naciskał na przyjęcie propozycji prokuratora, nie tłumacząc mi szczegółowo konsekwencji przyznania się do udziału w zorganizowanej grupie i zobowiązania do naprawienia szkody w wysokości, której samodzielnie nigdy nie będę w stanie pokryć.

    W tej chwili postępowanie jest już w zaawansowanym stadium, ale wraz z rodziną zastanawiamy się nad zmianą linii obrony i obrońcy. Chodzi m.in. o:

    – zakwestionowanie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej,
    – wykazanie, że nie miałem świadomości przestępczego charakteru „zleceń”,
    – próbę odcięcia się od odpowiedzialności za pełną wysokość szkody (skoro nie miałem z tych pieniędzy realnej korzyści, a tylko „wynagrodzenie za odbiór”).

    Mam świadomość, że „obudziłem się za późno” i że cofanie wcześniej składanych wyjaśnień lub zmiana stanowiska może być źle odebrana przez sąd i podważać moją wiarygodność. Z drugiej strony perspektywa spłacania ogromnych odszkodowań na rzecz kilkudziesięciu pokrzywdzonych, mimo że byłem tylko ogniwem pośrednim, wydaje się niesprawiedliwa.

    Potrzebuję porady:

    1. Czy na tym etapie jest jeszcze sens „odkręcać” przyjętą wcześniej propozycję prokuratora i próbować zmienić strategię obrony?
    2. Czy zmiana adwokata na doświadczonego pełnomocnika z zakresu prawa karnego może realnie coś zmienić, czy raczej tylko sobie zaszkodzę?
    3. Jak sąd zazwyczaj podchodzi do takich sytuacji – młody wiek, brak wcześniejszej karalności, rola typowego „kuriera” bez bezpośredniego kontaktu z ofiarami?

    Będę wdzięczny za rzeczowe opinie osób, które mają doświadczenie z podobnymi sprawami (udział w grupie przestępczej, „kurierzy” w oszustwach na seniorach, cofanie zgody na dobrowolne poddanie się karze). Jeśli potrzeba dodatkowych informacji – doprecyzuję.

    kmobunder
    Gość
    1 dzień, 19 godzin temu Odpowiedz #3498

    1) Jeśli dobrowolne poddanie się karze nie zostało jeszcze zatwierdzone przez sąd, możesz wycofać zgodę i zmienić linię obrony — trzeba to zrobić niezwłocznie. Jeżeli sąd już zatwierdził porozumienie i zapadł prawomocny wyrok, „odkręcenie” jest bardzo trudne i możliwe tylko w wyjątkowych okolicznościach (np. rażące naruszenie procedury, brak świadomej zgody, istotne nowe dowody, wadliwe reprezentowanie przez obrońcę) — wtedy trzeba działać poprzez środki odwoławcze lub nadzwyczajne (co wymaga mocnych podstaw).
    2) Zmiana adwokata na doświadczonego pełnomocnika w sprawach karnych zdecydowanie ma sens. Nowy, dobry obrońca może przeanalizować materiał dowodowy, kwestionować kwalifikację czynu jako „zorganizowana grupa”, badać brak zamiaru przestępczego, negocjować inne rozwiązania procesowe lub przygotować apelację/wniosek o uchylenie porozumienia, jeśli są podstawy. Samo zmienienie obrońcy nie szkodzi, o ile dzieje się to szybko i profesjonalnie; ryzyko polega przede wszystkim na konieczności wiarygodnego wyjaśnienia zmiany stanowiska.
    3) Sąd bierze pod uwagę wiek, brak karalności i rolę „kuriera” jako okoliczności łagodzące, ale w sprawach oszustw na seniorach i zarzutach o udział w zorganizowanej grupie traktuje te przestępstwa poważnie. Ważne będą: czy prokurator/akt oskarżenia wykazał istnienie struktury, długotrwałości i wspólnego planu oraz czy masz dowody na brak wiedzy o przestępczym charakterze zleceń i na to, że otrzymywałeś jedynie niewielką prowizję. Twoja dotychczasowa współpraca ze śledztwem (ujawnione numery, miejsca) może działać na korzyść, ale cofanie wyjaśnień utrudni wiarygodność — trzeba to umotywować (presja aresztu, błąd obrońcy, brak świadomości) i poprzeć dowodami.
    Działaj szybko: zabierz sprawę do doświadczonego obrońcy, sprawdź, na jakim etapie jest zatwierdzenie porozumienia, niezwłocznie określ strategię obrony i dowodzenia braku świadomości przestępczego charakteru zleceń.

Oglądasz 1 postów z 2

Napisz odpowiedź





<a href="" title="" rel="" target=""> <blockquote cite=""> <code> <pre class=""> <em> <strong> <del datetime="" cite=""> <ins datetime="" cite=""> <ul> <ol start=""> <li> <img src="" border="" alt="" height="" width="">